Spam – niechciane wiadomości, które zapełniają skrzynkę odbiorczą. Wywołują irytację wśród użytkowników. Wielokrotnie stają się przyczyną zawirusowania systemu komputerowego, a nawet całej sieci w firmie. Dlatego tak ważna jest ochrona antyspamowa, zwłaszcza skierowana przeciw hakerom i podchwytliwym reklamom.

Nawet jedno kliknięcie może poskutkować długofalowymi, niekorzystnymi skutkami. Wyciek informacji biznesowych, przechwycenie danych o bilansach czy rozprzestrzenienie się spamu pomiędzy dalszymi pracownikami doprowadza do wielu utrudnień w firmie. Nawet zastoju w priorytetowych procesach.

Jak rozpoznać spam i przeciwdziałać jego rozprzestrzenieniu się?

Wdrożenie systemów antyspamowych umożliwia przeprowadzenie analizy nagłówków oraz treści przesyłanych wiadomości e-mailowych. Klasyfikują spam według sprecyzowanych w panelu administracyjnym kategorii. W ten sposób e-mail może zostać oznaczony (otagowany) lub odrzucony. Kontrolowane są następujące protokoły pocztowe: SMTPS, IMAP oraz POP3.

Istnieje wiele technik pozwalających na wykrycie spamu – wysoka ochrona antyspamowa.

Informatycy, zajmujący się na co dzień kwestiami bezpieczeństwa informacji, opracowują szereg rozwiązań, które mają na celu wykrycie w automatyczny sposób niechcianych wiadomości. Na poziomie konfiguracji określają zadania, które mają zostać wykonane, jeśli:

– domena w e-mailu nie istnieje w DNS;

– e-mail nie należy do listy dopuszczonych domen w skrzynce pocztowej;

– istnieje prawdopodobieństwo, że otrzymany e-mail przekieruje do stron phishingowych lub niechcianych reklam.

Systemy antyspamowe wyposażone są filtry oceniające poziom bezpieczeństwa.

Aby zapewnić ochronę antyspamową w ramach wybranej domeny, informatycy załączają w panelu administracyjnym funkcję kontroli przepływu danych. W tym metod, które pozwalają wykryć wrażliwe informacje czy przypisać wagę znaczenia przesyłanym plikom celem ich sklasyfikowania.

Jednocześnie zarządzający skrzynkami mogą sprawdzić, czy personel nie próbował przesłać kluczowych informacji do nieautoryzowanych adresatów.

Ataki phishingowe nie dotyczą jedynie skrzynek e-mailowych. Według badań przeprowadzonych przez Kaspersky Lab, najczęściej media społecznościowe stają się źródłem zagrożenia. Poufne dane występują głównie w instytucjach finansowych i bankach. Dlatego też ich strony internetowe są kopiowane przez cyberprzestępców.

Phishing – popularna metoda wyłudzenia informacji wśród hakerów

Fałszywe witryny znanych firm oraz platform społecznościowych wielokrotnie nie wzbudzają podejrzeń ze strony użytkowników. Brak świadomości sprawia, że bez zastanowienia właściciele kont podają loginy, hasła czy inne wrażliwe dane osobowe. W przypadku pojawienia się komunikatu o wystąpieniu wirusa, który wyskakuje w postaci panelu „error” na takiej stronie, użytkownicy ściągają złośliwe oprogramowanie na swój komputer. Nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób stają się ofiarami podchwytliwych hakerów.

Ataki phishingowe przeprowadzane są przez hakerów. Wystarczy im jedynie dostęp do sieci.

W porównaniu do wirusa, typu koń trojański czy bomba logiczna, atak phishingowy nie powoduje infekcji w specyficznie określonym środowisku. W przypadku zarażenia wirusem złośliwe oprogramowanie skupia się na konkretnie wybranym systemie operacyjnym. Podszywanie się pod popularne strony skutkuje zaś tym, że hakerzy mogą uzyskać dostęp do danych z różnorodnych urządzeń. Obszar bezpieczeństwa informacji może zostać więc naruszony zarówno w przypadku laptopa, smartfona czy tableta.

Przed wykonaniem operacji, upewnij się, że korzystasz z właściwej strony!

Ataki phishingowe wykorzystują strony firmowe, których zasoby danych sięgają rzędu ponad kilku milionów użytkowników. Najczęściej dotyczą podstron, na których wykonywane są operacje finansowe (w tym przelewy) czy sprawdzane są salda konta.

Coraz częściej cyberprzestępcy w celu wyłudzenia informacji podszywają się pod witryny portali społecznościowych. Konta elektroniczne, z których młodzi ludzie korzystają praktycznie codziennie, stają się podatnym źródłem. Platformy, tj. Facebook czy Myspace, stają się komunikatorami, w ramach których użytkownicy przekazują sobie nie tylko informacje prywatne. Z mediów społecznościowych hakerzy pozyskują dane biznesowe o ważnych operacjach biznesowych, statystyki prowadzonego fanpage’u marki czy plany strategiczne.