Według firmy Global Markets Insights rozwiązania IT, zwłaszcza z zakresu bezpieczeństwa informacji, coraz częściej będą opierać się na korzystaniu z metod biometrycznych. Szacuje, że wartość tego rynku może osiągnąć w ciągu najbliższych pięciu lat nawet 50 mld dolarów.

Czy dowody osobiste i dokumenty identyfikacyjne (np. legitymacje szkolne) zostaną zastąpione skanerami bezpieczeństwa?

Skanowanie linii papilarnych czy tęczówek staje się coraz bardziej popularną metodą. Zwłaszcza w aspekcie uwierzytelniania wielopoziomowego. Biometria pozwala na precyzyjną identyfikację konkretnego człowieka. Chroni przed kradzieżą haseł, biznesowych danych, a nawet przed przejęciem tożsamości.

Według badań przeprowadzonych przez Ping Identity blisko 90 proc. firm uznaje systemy biometryczne za znakomity sposób na zwiększenie bezpieczeństwa danych, które są przetwarzane wewnątrz i poza firmą. Jednocześnie wspomniane rozwiązanie technologiczne zabezpiecza dostęp do informacji przechowywanych w chmurze, na co zwraca 86 proc. korporacji.

Jak biometria zapewnia ochronę danych w firmie?

Prawie 30 proc. firm stosuje systemy biometryczne w ramach lokalnej infrastruktury informatycznej. Dość duża liczba firm wykorzystuje zaś linie papilarne jako zabezpieczanie dostępu do aplikacji chmurowych. Dzięki zastosowaniu biometrii w laptopach, tabletach i smartfonach jedynie użytkownik, dla którego został przeznaczony sprzęt, uzyskuje bezpośredni dostęp do jego zasobów. Identyfikowany jest dzięki odciskowi palca, rysom twarzy czy źrenicy oka.

W zeszłym roku na rynku pojawiły się również skanery pozwalające na analizę kodu DNA. Zakres biometrycznych systemów informatycznych, które służą do rozpoznawania użytkownika i zapobiegają dostępowi do danych firmowych osobom z zewnątrz, nieustannie zwiększa się. Pojawiają się rozwiązania identyfikujące charakterystykę pisania na klawiaturze, styl chodzenia czy pisma.

Na jakie rozwiązania jeszcze pozwoli biometria? O tym z pewnością przekonamy się w najbliższych latach. Jedno jest pewne – bezpieczeństwo informacji zostaje znacznie zwiększone dzięki stosowaniu metod biometrycznych zamiast poleganiu jedynie na prostych hasłach dostępowych.

Otwarte sieci Wifi oferują głównie restauracje, pensjonaty oraz instytucje publiczne. Użytkownicy chętnie z nich korzystają – w końcu są darmowe. Istnieje jednak spore zagrożenie, że osoba z zewnątrz zaburzy naszą prywatność.

Jak sprawić, aby dane wykorzystywane podczas transmisji danych były bezpieczne?

Open Wifi wzbudza szerokie zainteresowanie. Łączy się jednak ze sporym ryzykiem wycieku, przechwycenia lub modyfikacji informacji. Aby zapewnić ochronę przed hakerami i nieuczciwymi praktykami (polegającymi na użyciu informacji bez naszej zgody), zaleca się włączenie VPN.

Funkcja stosowana jest  m.in. na smartfonach i tabletach. Tworzy zaszyfrowaną komunikację, do której dochodzi między osobą łączącą się z siecią a zdalnym serwerem. Co najważniejsze, wszelkie nasze działania przechodzą przez tunel, który nie jest dostępny dla innych użytkowników. Ukryta zostaje w ten sposób również tożsamość i lokalizacja.

Czy sieci Wifi typu open są naprawdę niebezpieczne?

Otwarte sieci są podatne na zagrożenia, zwłaszcza jeśli wykorzystuje się je w celach biznesowych lub do wykonywania operacji finansowych. Hasła do kont bankowych i profili na portalach społecznościowych czy numery kart kredytowych należą do danych, które są najczęściej pozyskiwane przez hakerów. Noszą miano danych wrażliwych, których przejęcie obarczone jest sporym ryzykiem. Najczęściej do ich wycieku dochodzi bez większej świadomości odbiorcy.

Fałszywe sieci – sposób na pozyskanie danych

Warto zwrócić uwagę również na podszywanie się pod sieci znanych marek, które oferują darmową transmisję. Zanim zdecydujemy się na ich użycie, warto upewnić się, czy korzystamy z legalnego i wiarygodnego źródła:

– po pierwsze, czy na pewno komunikacja odbywa się w ramach wskazanego lokalu,

– po drugie, czy załączyliśmy usługę VPN.

Jednocześnie przy wyborze aplikacji należy zwrócić uwagę na dostawcę i oferowanego przez niego parametry. Zachowawczy stosunek do otwartych sieci z pewnością pozwoli ustrzec się przed sytuacjami, które mogłyby silnie naruszyć naszą prywatność.