Ataki phishingowe podszywają się pod strony internetowe firm, których zasoby danych sięgają rzędu ponad kilku milionów użytkowników.

Ataki hakerskie nie dotyczą jedynie skrzynek e-mailowych. Według badań przeprowadzonych przez Kaspersky Lab, najczęściej media społecznościowe stają się źródłem zagrożenia. Poufne dane występują głównie w instytucjach finansowych i bankach. Dlatego też ich strony internetowe są kopiowane przez cyberprzestępców.

Phishing – popularna metoda wyłudzenia informacji wśród hakerów

Fałszywe witryny znanych firm oraz platform społecznościowych wielokrotnie nie wzbudzają podejrzeń ze strony użytkowników. Brak świadomości sprawia, że bez zastanowienia właściciele kont podają loginy, hasła czy inne wrażliwe dane osobowe. W przypadku pojawienia się komunikatu o wystąpieniu wirusa, który wyskakuje w postaci panelu „error” na takiej stronie, użytkownicy ściągają złośliwe oprogramowanie na swój komputer. Nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób stają się ofiarami podchwytliwych hakerów.

Do ataku typu phishing wystarczy jedynie dostęp do sieci

W porównaniu do wirusa, typu koń trojański czy bomba logiczna, atak phishingowy nie powoduje infekcji w specyficznie określonym środowisku. W przypadku zarażenia wirusem złośliwe oprogramowanie skupia się na konkretnie wybranym systemie operacyjnym. Podszywanie się pod popularne strony skutkuje zaś tym, że hakerzy mogą uzyskać dostęp do danych z różnorodnych urządzeń. Obszar bezpieczeństwa informacji może zostać więc naruszony zarówno w przypadku laptopa, smartfona czy tableta.

Przed wykonaniem operacji, upewnij się, że korzystasz z właściwej strony!

Ataki phishingowe wykorzystują strony firmowe, których zasoby danych sięgają rzędu ponad kilku milionów użytkowników. Najczęściej dotyczą podstron, na których wykonywane są operacje finansowe (w tym przelewy) czy sprawdzane są salda konta.

Coraz częściej cyberprzestępcy w celu wyłudzenia informacji podszywają się pod witryny portali społecznościowych. Konta elektroniczne, z których młodzi ludzie korzystają praktycznie codziennie, stają się podatnym źródłem. Platformy, tj. Facebook czy Myspace, stają się komunikatorami, w ramach których użytkownicy przekazują sobie nie tylko informacje prywatne. Z mediów społecznościowych hakerzy pozyskują dane biznesowe o ważnych operacjach biznesowych, statystyki prowadzonego fanpage’u marki czy plany strategiczne.