Wybór nie jest prosty? Nie daj się zwieść. Dzięki cyfrowej postaci dokumentów otrzymasz do nich dostęp praktycznie z każdego miejsca. Tak jak dokumenty papierowe leżą na półkach w biurze, tak samo będą posegregowane elektroniczne dokumenty w bibliotekach lub archiwach online. Masz oczywiście kilka możliwości, możesz skanować papierowe dokumenty do postaci plików, przykładowo PDF. Możesz również od razu tworzyć elektroniczne dokumenty i na nich opierać pracę biznesową.

Przechowywanie danych w postaci elektronicznej oznacza konieczność zadbania o ich odpowiedni poziom zabezpieczeń.  

Ochrona elektronicznych danych wiąże się z zakupem sprzętu i oprogramowania do zarządzania sprawnością i wydajnością działania infrastruktury IT. Jako niezbędne rozwiązanie wskazujemy narzędzie do wykonywania i odtwarzania cyklicznie wykonywanych kopii zapasowych elektronicznych dokumentów, czyli backupu.

Dokumenty elektroniczne mogą zostać przypisane do konkretnego pracownika lub zespołu pracowników. Mogą również zostać udostępnione dla całego działu lub objąć jedynie jeden projekt. W dokumentach elektronicznych o wiele łatwiej i szybciej jest wprowadzać zmiany. I co najważniejsze, dostęp do nich nie wymaga przeszukiwania nieskończonej liczby półek w biurze. Istnieje więc naprawdę niewielka możliwość, że zostaną zgubione lub zniszczone bez posiadania uprawnień administracyjnych.

Wśród zalet z przechowywania dokumentów w formie elektronicznej znajdują się:

  • Szybki dostęp do dokumentów.
  • Ograniczenie ilości czasu poświęcanego na przetwarzanie dokumentów.
  • Brak ograniczenia przestrzeni biurowej – w każdym momencie można wykupić większy pakiet do przechowywania danych, np. przestrzeń dyskową lub miejsce w chmurze.
  • Większa kontrola nad użytkowaniem dokumentów przez pracowników.
  • Łatwiejsza integracja danych z systemami i aplikacjami używanymi w firmie.

Elektroniczne dokumenty są dobrym pomysłem pod warunkiem, że są w profesjonalny sposób zabezpieczony. Po pierwsze więc należy utworzyć polityki bezpieczeństwa dotyczące przechowywania i przetwarzania danych elektronicznych. Następnie przeszkolić pracowników firmy z zasad ich stosowania – zwłaszcza uprawnień dostępowych, tworzenia i zmiany haseł dostępowych oraz użytkowania rozwiązań ochronnych.

Elektroniczne dokumenty to duża wygoda dla firmy.

Będą bezpieczne pod warunkiem, że zostaną ustandaryzowane procedury ich tworzenia oraz zostaną przyznane uprawnienia dostępowe. Dodatkowe wsparcie w postaci rozwiązania do tworzenia kopii bezpieczeństwa uchroni firmę na wypadek możliwych awarii technicznych lub błędów. Dlatego radzimy dbać o zabezpieczenia i na bieżąco kontrolować poprawność działania infrastruktury IT.

Technologia wprowadzana w celu powstrzymania cyberataków jest niewystarczająca, jeśli brakuje wiedzy o przeciwdziałaniu im w ramach polityki zarządzania incydentami. Personel może próbować się bronić przed atakami, ale bez świadomości ryzyka o atakach socjotechnicznych oraz możliwych błędach technicznych i ludzkich nie będzie w stanie ich powstrzymać. Zwłaszcza, że pracownicy nadal korzystają z przenośnej pamięci, typu pendrive, przekazują dane osobom spoza firmy oraz wchodzą na zawirusowane strony.

Pendrive – duże zagrożenie dla bezpieczeństwa firmy?

Po pierwsze, błędy są widoczne w obliczu używania zewnętrznych nośników przenośnych. Niektórym trudno w to uwierzyć, ale nadal zdarzają się przypadki, że pracownicy wykorzystują pendrive’y pochodzące z nieznanych źródeł na urządzeniach biurowych, czy też korzystają z prywatnych pendrive’ów, które użyczali swoim znajomym, w wyniku czego mogły dostać się na nie wirusy. Istnieje również ryzyko, że dane biznesowe zgromadzone na dysku przenośnym trafią w niepożądane ręce i zostaną wykorzystane w celach sprzecznych z polityką firmową. A co za tym idzie dojdzie do przecieków, co zaburzy ciągłość działania firmy i zagrozi tajemnicy przedsiębiorstwa, zwłaszcza tajników związanych z know-how.

Nie tylko problem z pendrive’ami – również z rozpoznaniem fałszywych e-maili

Po drugie, pracownicy mają dość duże problemy z wykryciem i zidentyfikowaniem podejrzanym e-maili. Nie zdają sobie sprawy z tego, jak duże ryzyko wiąże się z kliknięciem w linki w wiadomościach od nieidentyfikowalnego lub nieznanego nadawcy, już nie wspominając o tych, które trafiły do folderu SPAM. Coraz częściej hakerzy obierają również technikę podszywania się pod administratorów systemu lub kierowników, znaną pod nazwą atak BEC.

Wśród konsekwencji z wycieku danych możemy wymienić:

  • Poniesienie strat finansowych na naprawę problemów technicznych.
  • Uzyskanie dostępu do danych przez hakera, który może je zmodyfikować lub zniszczyć.
  • Ujawnienie danych biznesowych, co może zagrozić reputacji firmy.
  • Wprowadzenie zmian na stronie internetowej lub zawirusowanie infrastruktury firmowej.

Jak zaradzić problemu? Wybierając szkolenia z zakresu bezpieczeństwa IT.

Kadrze zarządzającej incydentami w firmie radzimy rozpocząć od uświadomienia pracowników o konieczności dostosowania się do polityki zarządzania informacjami biznesowymi. Warto rozpocząć od szkoleń wprowadzających w temat bezpieczeństwa IT, które wskażą zakres obowiązujących działań oraz techniki sprzyjające zachowaniu poufności, integralności i dostępności danych. Dość często w firmach brakuje osoby, która miałaby kompetencje do ich przeprowadzenia bądź też w związku z planowanymi zmianami w infrastrukturze IT, zarząd zamierza zwrócić się do specjalistów o pomoc w dostosowaniu polityk i procedur bezpieczeństwa.

Nasi specjaliści pomogą w tym zadaniu. Omówimy techniki służące do identyfikowania zagrożeń i przekażemy sporą dawkę wiedzy na temat ich niwelowania. Firmom, które nie mają ustandaryzowany polityk bezpieczeństwa, pomożemy je stworzyć według międzynarodowych zaleceń bezpieczeństwa i w zgodzie z obowiązywaniami RODO.

 

 

Awarie techniczne, zastoje w pracach, wyniki odbiegające od normy – praktycznie każdy przedsiębiorca choć raz zetknął się z tymi problemami. Nie da się ich całkowicie uniknąć, ale możliwe jest zminimalizowanie ryzyka i zareagowanie w porę na zauważone przez administratora wskaźniki niewłaściwego działania. Takie możliwości daje zdalna administracja infrastrukturą IT. Nie jest ważne, gdzie jest zlokalizowana Twoja firma, tylko jakie działania podejmie zespół informatyków.

Zdalna administracja infrastrukturą IT uchroni przed awariami technicznymi

Brakuje miejsca na utworzenie backupu, kończy się pamięć RAM, a może procesor jest za nadto przeciążony. Zespół informatyków dzięki zastosowaniu bieżącego monitoringu będzie wiedział, jakie problemy mogą wyniknąć z alertów i podejmie działania, aby im zapobiec. Dzięki zdalnej administracji infrastrukturą IT firma nie odczuje strat – ani finansowych, ani operacyjnych. I tutaj trzeba podkreślić, że nawet drobna awaria może spowodować osłabienie wizerunku firmy. Skoro infrastruktura nie działa lub działanie jest znacznie spowolnione, firma nie generuje zysków. A raz utracony klient może nie wrócić, dlatego tak ważne jest dbanie o sprawne działanie wszystkich komponentów infrastruktury – sieci, serwerów, aplikacji i systemów zabezpieczeń.

Jakie usługi wykona zespół informatyków w ramach administracji infrastrukturą IT?

  • Przeprowadzi aktualizację oprogramowania, aplikacji, systemu.
  • Skonfiguruje usługi do aktualnych trendów i wymogów firmy.
  • Zmierzy wskaźniki wydajności wybranych komponentów infrastruktury IT i podejmie działania naprawcze.
  • Zlokalizuje i usunie problemy techniczne.
  • Wykona cykliczne backupy i testowo je odtworzy.
  • Zweryfikuje poprawność i dostępność działania usług.
  • Sprawdzi podatność infrastruktury na działanie cyberprzestępców i wprowadzi rozwiązania ochronne.

Dodatkowo, zespół informatyków na bieżąco będzie prowadził dokumentację realizowanych działań. Abyś wiedział, jakie kroki zostały podjęte przez informatyków i jakie błędy zaistniały lub mogły zaistnieć w ramach infrastruktury IT.

Jeśli Twoja firma potrzebuje fachowego wsparcia, skontaktuj się w celu poznania oferty. Opieką informatyczną możemy objąć sieci i serwery. I zadbamy przy tym o jak najwyższy poziom bezpieczeństwa powierzonej infrastruktury. W zgodzie z najlepszymi praktykami i SLA.

Wartość firmy Microsoft przekroczyła 2 bln dolarów amerykańskich. Czy stanowi zagrożenie dla będącego liderem Apple? Gigant technologiczny nadal pozostaje na szczycie rankingu najwyżej notowanych firm technologicznych na giełdzie z wynikiem 2,5 bln dolarów. Jednak z każdym dniem Microsoft coraz bardziej zbliża się do niego. Zaraz za nimi znajdują się Amazon i Alphabet, jednak ze znaczną stratą i obecnie niewielką szansą na pretendowanie do roli lidera.

Dostawcy rozwiązań biznesowych stawiają na nowe technologie

W 2021 r. akcje Microsoftu znacznie wzrosły – prawie o 20% w stosunku do poprzedniego roku. Microsoft stawia na technologię, która wspiera prowadzenie pracy zdalnej oraz migrację przedsiębiorstw do chmury. Chmura Azure to obecnie najczęściej wybierany produkt, który oferuje Microsoft. Sprzedaż sięgnęła 19,5 mld dolarów. Coraz większą popularność zdobywa również usługa Power Automate, dzięki której Microsoft dołączył do grona firm oferujących automatyzację procesów firmowych. Zainwestował w takie funkcje jak: AI Builder – wykorzystanie sztucznej inteligencji oraz Process Advisor – wyszukiwanie wąskich gardeł i zapewnienie workflow.

Co oferuje obecnie Microsoft w ramach pakietu biznesowego?

Jak dobrze wiemy, usługi Microsoftu są powszechnie używane przez polskich przedsiębiorców. Zwłaszcza dobrze znany pakiet Office – Word, Excel, Outlook, a do tego jak chętnie używany Microsoft Teams. Pakiet Microsoftu jest doceniany z kilku powodów:

  • Umożliwia pracę z różnych miejsc – zarówno online, jak i offline.
  • Synchronizuje ze sobą usługi firmowe: pocztę, kalendarz, chmurę, chat, itd.
  • Jest na bieżąco aktualizowany i uzupełniany o nowe funkcje.
  • Posiada wysoki poziom zabezpieczeń przed cyberprzestępcami.
  • Zapewnia stałe wsparcie techniczne.

Niewątpliwie ogromną zaletą jest praca nad jednym projektem przez cały zespół, który może przebywać w różnych lokalizacjach. W czasie rzeczywistym pracownik może wprowadzać zmiany, które od razu zobaczą współpracownicy i uzyskają informację o tym, kto konkretnie dokonał zmian. Pliki mogą zostać zintegrowane również w ramach Microsoft Teams, dzięki czemu pracownicy będą mogli ze sobą chatować i uzyskają powiadomienia o przydzielonych im zadaniach. Rozwiązanie Teams zapewnia dostęp do bazy plików realizowanych w ramach pakietu Microsoft Office, aplikacji biznesowych oraz kalendarza biznesowego, dzięki czemu ułatwia prowadzone prace i staje się naprawdę użyteczny. Dzięki niemu pracownik nie musi poszukiwać dokumentu w SharePoincie. Może zostać mu udostępniony przez innego pracownika lub zapisany w dedykowanym folderze. Możliwości naprawdę jest wiele.

Czy Microsoft prześcignie Apple? O tym dopiero przekonamy się.

Jedno jest pewne, Microsoft szykuje wiele niespodzianek i nowych funkcjonalności. Już niebawem użytkownicy Windows 10 będą mogli używać aplikacji x64 w trybie symulowanym, działając na innej platformie. Będzie to spora zmiana, czekamy więc na kolejne kroki Microsoftu.

Dlatego Unia Europejska wystąpiła z propozycją utworzenia organu do spraw cyberprzestrzeni. Głównym celem jej powołania byłoby ustalanie wspólnych narzędzi do przeciwdziałania atakom, zwłaszcza tym o globalnym zasięgu. Aby cyberprzestępcy mieli zmniejszone pole i siłę oddziaływania na świat biznesu i polityki. Zwłaszcza na rozprzestrzenianie w nim licznych zagrożeń.

Cyberprzestępcy nie próżnują i wciąż atakują

Cyberprzestępcy silnie naruszają bezpieczeństwo firm, przedsiębiorstw publicznych oraz prywatnych użytkowników na całym świecie. Zwłaszcza w okresie pandemii został zauważony gwałtowny wzrost wskaźnika przeprowadzonych ataków. Unia Europejska chce, aby plany przeciwdziałania cyberprzestępcom przybrały wymiar wspólnotowy – aby reakcje na odpieranie ataków zostały wspólnie ustalone, a potencjalne ryzyko rozgłaszane pomiędzy organami państwowymi, które wejdą w skład jednostki. Powstaną zespoły eksperckie, które będą czuwać nad ogólnym poziomem bezpieczeństwa i będą monitorować możliwe zagrożenia. Jednocześnie pracując nad wprowadzeniem strategii przeciwdziałania kryzysom wywołanym działaniami cyberprzestępców.

Nad jakimi rozwiązaniami będą pracować eksperci ds. cyberbezpieczeństwa?

Organy państwowe, służby publiczne ścigające przestępców oraz przedsiębiorcy zaangażowani na rzecz walki z cyberprzestępcami to podmioty wskazywane jako docelowi członkowie jednostki ds. cyberprzestrzeni. Według planu Unii Europejskiej, ich praca miałaby się opierać na współpracy w ramach wirtualnej platformy. Eksperci będą dyskutować na temat proponowanych rozwiązań ochronnych i wspólnie rozwiązywać problemy. Analizując przy tym skutki dokonanych ataków oraz wskazując na adekwatne techniki obronne wobec konkretnych form ataków.

Wspólne projekty mają objąć opracowanie technik:

  1. Wykrywania potencjalnych ataków.
  2. Zapobiegania rozprzestrzeniania się ataków.
  3. Powstrzymania szkodliwych skutków ataku w firmie.

Jaki problem występuje w cyberprzestrzeni?

Organy państwowe, a także spora część przedsiębiorstw, nie wykazują inicjatywy do współpracy. Zamiast zwrócić się z prośbą o pomoc czy ostrzegać przed silnym wrogiem, jakim jest cyberprzestępca, częściej działają w pojedynkę. Dlatego tak ważne jest wspólne ustalanie kroków ochrony przed cyberprzestępcami.

Niezbędne jest również dzielenie się wiedzą na temat rozwiązań usprawniających wykrywanie i zapobieganie atakom. W ramach platformy ma więc pojawić się funkcja ostrzegania przed konkretnym przypadkiem działania cyberprzestępcy oraz rozpowszechniania informacji wśród członków jednostki o zaistniałym incydencie. Planowane wprowadzenie jednostki ds. cyberbezpieczeństwa ma nastąpić do czerwca 2023 r. Plany są więc konkretne, jednak na realizację wspólnej platformy należy jeszcze trochę poczekać.

Firma Gartner przewiduje, że połowa personelu pracującego przy komputerach pozostanie do końca 2021 r. na pracy zdalnej. Część pracowników może nawet wykonywać home office znacznie dłużej, a nawet na stałe, jeśli powierzone obowiązki nie wymagają bezpośredniej styczności z klientami czy przełożonymi. Liczba pracowników zdalnych wzrosła w okresie tegorocznej pandemii ponad dwukrotnie. W 2019 r. pracownicy zdalni wynosili zaledwie 27% odsetka osób zatrudnionych na świecie, a teraz liczba ta przekracza ponad 51%.

Już nie tylko tryb hybrydowy. Pracownicy zdalni udowadniają swoją efektywność

Gartner określił, że pracownicy wiedzy to pracownicy, którzy polegają na posiadanych umiejętnościach twórczych. Są nimi pisarze, sprzedawcy, księgowi, a także inżynierowie. Do wykonywania pracy są im potrzebne niezbędne narzędzia technologiczne i materiały, na których mają pracować dla klientów. Wielokrotnie prócz komputera, oprogramowania biznesowego (w tym zapewniającego ochronę przed hakerami oraz wykonującego backupy) oraz dostępu do sprawnego połączenia internetowego niewiele więcej potrzebują. Firmy, które decydują się na rozwiązanie home office czy pracę w trybie hybrydowym (również cieszy się coraz większą popularnością), muszą sprostać oczekiwaniom współczesnego rynku. Przede wszystkim zapewnić bezpieczny sprzęt, pomoc techniczną i warunki adekwatne do tych, jak pracownik przebywałby w biurze.

Praca zdalna – chwilowy trend czy długotrwały proceder biznesowy?

Najwięcej pracowników zdalnych zostało zatrudnionych w USA. Gartner przewiduje, że w 2022 r. Stany Zjednoczone pozostaną liderem, a liczba zatrudnionych stale na home office sięgnie 53%. Zaraz za nimi znajdzie się Wielka Brytania, a kraje Europy Zachodniej będę starały się dotrzymać kroku gigantom technologicznym. Choć ich wysiłki będą mniej zauważalne, na pracę zdalną może zdecydować się nawet ponad 30% pracowników. Praca zdalna ma oczywiście swoje plusy, pod warunkiem że firma posiadana rozbudowaną infrastrukturę sprzętową i aplikacyjną oraz zapewnia personelowi stałe wsparcie. Zmiany wymagają przeprowadzenia audytów sieci i bezpieczeństwa oraz stałej kontroli działania sprzętu, aby nie dochodziło od zachwiań w systemie ani braku dostępu do systemu dla pracowników zdalnych.

Profesjonalny sprzęt i oprogramowanie dla pracowników zdalnych

Nie da się ukryć, że firmy decydujące się na pracowników zdalnych muszą iść z duchem czasu – przyjąć bezpieczne rozwiązania technologiczne i na bieżąco dbać o ich aktualizacje. Zainteresowanych tematem przygotowania firmy na długotrwałe stosunku pracy zdalnej oraz zakupem sprzętu i oprogramowania, zapraszamy do kontaktu.

W linku znajduje się spis zadań, które oferujemy w ramach home office.

Ataki na skrzynki e-mailowe to nie nowość. Z pewnością każdy z nas zmierzył się ze spamem lub wiadomością ewidentnie wyglądającą na upozorowaną. Cyberprzestępcy nie próżnują – za pomocą techniki Business Email Compromise (atak BEC) dostają się do skrzynek wysoko postawionych osób w firmie.

Kadra kierownicza i zarząd firmy są szczególnie narażeni na ataki BEC

Coraz częściej ataki są skierowane również na managerów i dyrektorów działów finansowych i księgowości, którzy są w posiadaniu wrażliwych danych biznesowych. Atak BEC opiera się na uzyskaniu dostępu do skrzynki pocztowej, z której hakerzy sczytują poszukiwane informacje o działaniach kadry kierowniczej i w oparciu o które tworzą oddzielne skrzynki pod podobnie wyglądającą domeną.

Atak BEC rozpoczyna się od dokładnego rozpoznania pracowników firmy. Hakerzy wyszukują informacje o osobach decyzyjnych w firmie, w których posiadaniu znajdują się ważne dane biznesowe, zwłaszcza strategie rozwoju, dokumenty finansowe czy baza kontaktów do klientów.

Co może zrobić haker z pozyskanymi danymi wskutek ataku BEC?

  •  Wysłać e-maile do klientów firmy z wezwaniem o dokonanie zapłaty na konto, które wskazano jako firmowe, choć tak naprawdę znajduje się w posiadaniu hakera.
  • Wysłać prośbę o przesłanie danych osobowych czy dotyczących umowy w celu weryfikacji klienta w systemie księgowym firmy.
  • Wysłać nową fakturę ze zmienionymi danymi do realizacji przelewu.
  • Wysłać prośbę o natychmiastowe uregulowanie płatności, podając się za dyrektora firmy.

Atak BEC to jedna z wielu form technik socjotechnicznych

Haker manipuluje użytkownikami poczty elektronicznej – wykorzystuje prestiż zawodowy i wyższość rangi osoby, za którą podaje się. Scenariuszy przeprowadzenia ataku BEC może być naprawdę wiele. Schemat działania hakera zależy od usług świadczonych przez firmę, procedur obowiązujących wewnątrz firmy oraz specyfiki wymiany korespondencji. Scenariusz bezpośrednio odnosi się do roli pełnionej przez pracownika i związanych z nią uprawnień.

Co jest celem ataku hakerskiego, znanego jako atak DDoS? Nie zawsze musi być to kradzież danych. Podstawowym, a zarazem najważniejszym celem ataku DDoS jest uniemożliwienie komunikacji użytkownikowi za pomocą zawirusowanego programu. W wyniku działania hakerów dochodzi do przestoju w działaniu aplikacji lub usłudze biznesowej, która uniemożliwia dostarczanie zapytań do innych użytkowników czy też realizację zadań, do których została przygotowana.

Jak sprawdzić, czy staliśmy się ofiarami ataku DDoS?

Spowolnienie lub brak dostępu do usługi może być wywołane różnymi czynnikami. Na początku większość z nas sprawdza, czy ma stabilne połączenie z Internetem lub czy nie doszło do awarii po stronie dostarczyciela usługi.

Rozwiązaniem służącym do wykrycia ataku DDoS na czas jest prowadzenie bieżącego monitoringu IT. Opiera się na analizie poziomu wydajności i sprawności działania wybranych usług. Monitoring dostarcza również informacji o spowolnieniu usługi, wyczerpaniu się miejsca na dysku czy osłabieniu pracy procesora, a także szybkości dostarczania informacji do innych użytkowników. Obserwacja usług sieciowych jest prowadzona, żeby zapobiec niestabilności działania usługi, zapewnić ciągły dostęp do niej użytkownikowi oraz uniemożliwić uzyskania dostępu do uprawnień administracyjnych przez hakerów.

Zapobieganie atakom DDoS świadczy o wysokim poziomie świadomości o zagrożeniach istniejących w sieci.

Prócz strat związanych z czasem i pieniędzmi, ukierunkowane ataki doprowadzają również do:

– utracenia dostępu do danych;

– zablokowania możliwości realizowania transakcji;

– spadku zaufania klientów.

Szczególną uwagę podczas projektowania rozwiązań ochronnych należy zwrócić na wykorzystanie zasobów podczas użytkowania usługi. Atak DDoS jest w stanie wygenerować tak dużą liczbę zapytań lub poleceń, które spowodują wyczerpanie posiadanych zasobów i uniemożliwienie sprawnego i wydajnego działania aplikacji. Doprowadza więc do znacznego spowolnienia lub nawet całkowitego zatrzymania usługi.

Przy czym, czas trwania ataku nie jest tak długi, jak z pozoru może wydawać się. Atak DDoS przeważnie trwa do 3 godzin. Ilość strat poniesionych w ciągu tych kilku godzin jest jednak naprawdę duża – począwszy od czasu, który należy poświęcić na reaktywowanie usługi i przywrócenie jej do poprawnego działania, co wiąże się również z poinformowaniem o naprawie klientów i pracowników. Dochodzą do tego nerwy oraz straty finansowe. Zastój jest widoczny zwłaszcza dla dużych przedsiębiorstw, które pracują na ogromnej ilości danych.

Wykryj atak DDoS za pomocą monitoringu IT!

Jeśli chcą Państwo uniknąć zagrożenia ze strony cyberprzestępców, zapraszamy do zapoznania się z ofertą na wdrożenie i prowadzenie monitoringu infrastruktury IT.

Wydatki na infrastrukturę informatyczną w firmach wzrosną nawet o 6% w skali roku. Dlaczego istnieje taka tendencja? Okazało się, że firmy wykazują coraz większe zapotrzebowanie na wydajną i stabilną infrastrukturę IT, zwłaszcza dostosowaną pod IoT. Bezpieczna serwerownia to priorytetowy temat dla rozwijających się przedsiębiorstw, którym zależy na zapewnieniu ochrony danych na jak najwyższym poziomie.

Bezpieczeństwo danych najpopularniejszym tematem w biznesie

Przedsiębiorcy najwięcej uwagi przykładają do zabezpieczenia danych. Koszty wdrożenia i utrzymania serwerowni nadal są istotne. Data Center są tworzone w pobliżu największych aglomeracji miejskich. Głównie ze względu na lepszy dostęp do sieci telekomunikacyjnej oraz węzłów komunikacyjnych. W związku z czym połączenia nie są obciążone opóźnieniami, a firmy uzyskują dostęp do najbardziej rozwiniętych obszarów przemysłowych, co wiąże się ze wzrastającymi inwestycjami i nawiązaniem współpracy z wielkimi przedsiębiorcami.

Bezpieczna serwerownia – rozwiązanie nie tylko dla dużych przedsiębiorstw

Decyzję o zaimplementowaniu we własny serwer podejmują zwłaszcza przedsiębiorstwa o dużej skali lub przedsiębiorstwa silnie rozwijające się. U takich przedsiębiorstw koszt posiadania i utrzymania infrastruktury serwerowej jest dwukrotnie mniejszy niż koszt, który musieliby ponieść w momencie przejścia na rzecz hostingodawcy.

Przedsiębiorstwa jednak dość rzadko liczą się z możliwością wystąpienia awarii technicznych. Większą uwagę przykładają do technik odpierania ataków hakerskich i unikania możliwości zaistnienia sytuacji wycieku danych. Ochroną danych najczęściej zajmują się wdrożeniowcy, którzy zaprojektowali i poznali całą infrastrukturę IT danej firmy od podszewki.

Cyfrowe rozwiązania na czele

W ostatnich miesiącach zwiększyło się zapotrzebowanie na usługi cyfrowe. Potwierdzają to badania „Digital Investment Index”.

– 67% przedsiębiorstw chce zainwestować w systemy IoT.

– 64% wybiera rozwiązania sztucznej inteligencji.

– 61% decyduje się na rozwiązania chmurowe.

Tradycyjne usługi sieciowe powoli odchodzą w zapomnienie. Część z nich wymaga przebudowy i nie zapewnia niezbędnego poziomu bezpieczeństwa. Pomocna okazuje się m.in. SASE – Secure Access Service Edge. Jest to usługa zabezpieczająca dostęp do aplikacji, bez względu na to skąd pochodzi hosting. Może dotyczyć zarówno usług chmurowych, jak i lokalnego systemu IT. Dzięki SASE można korzystać z usług nie tylko przebywając w biurze.

W naszej bogatej ofercie znajdą Państwo rozwiązania z zakresu bezpiecznej pracy zdalnej, jak i doradztwo w zakresie przygotowania i wdrożenia usług serwerowych. Zapraszamy do kontaktu.

Jak w dobie pandemii jest zapewniana ochrona prywatności? Zmieniły się zasady komunikowania w firmie oraz metody reagowania na potencjalne zagrożenia (tzw. zarządzanie incydentami). Według raportu Data Privacy Benchmark Study 2021 aż 60 % firm nie było przygotowanych na rozpoczęcie pracy w trybie zdalnym. 92% potrzebowało pomocy w zakresie ochrony prywatności – zwłaszcza opracowania planu ryzyka i metod zabezpieczających przez jego zaistnieniem. Niezbędne stało się zaopatrzenie w sprzęt i oprogramowanie umożliwiające komunikowanie się na odległość, w tym prowadzenie wideokonferencji i telekonferencji.

Standard bezpieczeństwa na pierwszym miejscu 

Pojawiła się tendencja do standaryzowania metod ochrony danych. Zwłaszcza dotyczących informacji biznesowych, medycznych, naukowych czy finansowych. Przedsiębiorstwa oraz instytucje publiczne musiały przenieść swoje zasoby najczęściej do platformy chmurowej, aby udostępniać je pracownikom zdalnym. Z drugiej strony musiały je zabezpieczyć przed potencjalnym wyciekiem. Istotną rolę odegrała tutaj funkcja administratora danych, który udziela dostępu do danych firmowych, przyznaje częściowe lub całościowe uprawnienia do dokumentów i folderów oraz czuwa nad realizowaniem polityk bezpieczeństwa.

W dalszym ciągu problematyczna wydaje się kwestia monitorowania czasu pracowników. Śledzenie lokalizacji pracowników czy płatników przez część osób jest uznawana za łamanie prawa do prywatności. Istnieje wiele metod raportowania czasu pracy czy realizowania płatności – ich dobór zależy w dużej mierze od specyfiki działania firmy oraz rodzaju wykonywanych zadań. Zupełnie inaczej będzie wyglądał nadzór pracowników działu marketingowego, którzy mogą tworzyć treści w różnym czasie. W takim przypadku ważniejszy jest efekt niż praca w ustalonych godzinach. A zupełnie inaczej pracowników call center czy sprzedawców, którzy kontaktują się z klientami w precyzyjnie wyznaczonych porach czasu i muszą być dostępni, aby zapewnić ciągłość działań komunikacyjnych firmy.

Zarządzanie incydentami nie takie łatwe, jak powszechnie sądzono

Jeszcze kilka miesięcy temu w wielu firmach brakowało ujednoliconego procesu zarządzania incydentami oraz platformy do wspólnego omawiania kwestii biznesowych. Spora część firm nie korzystała z zasobów chmurowych, co w obliczu pracy zdalnej stało się wręcz niezbędne. Znacznie poważniejszy problem zaistniał wśród pracowników – brak świadomości i kompetencji do zarządzania bezpieczeństwem. Praca w biurze zwalniała ich z części obowiązków administracyjnych. Obecnie samodzielnie muszą zadbać o swoje bezpieczeństwo – przede wszystkim w zakresie rozpoznawania technik socjotechnicznych, które mają na celu wyłudzenie danych dostępowych. Zadbanie o aktualizacje oprogramowania biznesowego (w tym również antywirusa) w dalszym ciągu leży po stronie administratora danych. Przy czym pracownicy muszą samodzielnie zdać sobie sprawę z istniejących braków czy niestabilności systemu i poinformować o tym fakcie wyznaczone osoby. Tylko w ten sposób firma będzie profesjonalnie zarządzać incydentami.

Szybko i bezpiecznie. Jak prowadzić efektywne zarządzanie incydentami?

Ostatnie miesiące to szereg inwestycji również w cyfrowe rozwiązania i zakup sprzętu nowoczesnej generacji. Prócz zapotrzebowania na utworzenie polityk bezpieczeństwa w celu profesjonalnego zarządzania incydentami, firmy inwestowały również w oprogramowanie do monitorowania bezpieczeństwa infrastruktury sieciowej, migrację danych do chmury oraz automatyzację powtarzalnych procesów.